Poznań, 3-6 luty 2009

Pierwszą edycję Międzynarodowych Targów Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych
i Gumy EPLA mamy już za sobą. Targi zgromadziły (wg naszych danych) 48 firm.
Z oficjalnej strony internetowej dowiadujemy się, iż było ich "blisko 60".
Ani jedna, ani druga liczba nie zwala z nóg. Jednak czy uczestnictwo w tej imprezie targowej było porażką? Z punktu widzenia naszej firmy na pewno nie.

Po pierwsze:
Stoisko nasze odwiedziły 72 firmy, czyli 220 osób, co stanowi 11 % wszystkich odwiedzających targi.

Po drugie:
51% firm, które nas odwiedziły, to nowe kontakty, a więc potencjalni nowi klienci.

Po trzecie:
Lokalizacja targów w Poznaniu sprawiła, że oto nagle nasza firma znalazła się
w centrum jednego z najważniejszych obszarów swojego działania.
Mogliśmy do siebie zaprosić i nie narażać na długą podróż partnerów
z Wielkopolski, Pomorza i Dolnego Ślaska.

Po czwarte:
Targi te były dla nas kolejną okazją (a takich nigdy nie pozwalamy sobie przegapić) do promocji i upowszechnienia naszej produkcji systemów gorącokanałowych. Zależy nam, aby firmy z branży
jak najlepiej poznały nasz produkt – i ten cel został osiągnięty.

Można się więc wdawać w analizy, krytykować, kręcić nosem, dorabiać ideologię. Powiedzmy sobie wyraźnie. Na sukces targów składają się jednostkowe sukcesy, odniesione przez firmy w nich uczestniczące.
Jak było w przypadku targów EPLA, przekonamy się w przyszłym roku, w lutym.